lub
w jakim celu? zapamiętaj mnie
 
Warszawa
Damaszek  
CytadelaAleppo, Syriaźródło: Stock.XCHNG
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
 
czytasz blog:

Z wyspy na wyspę czyli wiosna w Tajlandii



19kwi
2007

Dzień pierwszy....

2 5 0  
  Bangkok, Tajlandia, prowincja Bangkok

W poszukiwaniu hotelu...to już tuż tuż... Dzień rozoiczyna się tak naprawdę po południu. Przesunięcie czasu o 5 godzin powoduje, iż po po 10 h lotu mamy tu już 14-tą czasu lokalnego, podczas gdy w Polsce dopiero poranek.
Wykupujemy bilety na lotniskowy autobus (150 Bht) jadący do Banglamphu gdzie mamy zarezerwowany hotel.
Niecała godzina jazdy (częsciowo kilkupasmowymi autostradami, częściowo zatłoczonym miastem) i jesteśmy na miejscu. Hotel New Joe Guesthouse. Mały zgrzyt na dzień dobry - przez pomyłkę wziąłęm pokój bez ciepłej wody. Kasia chce szukać innego, ale okazuje się, że woda w kranie jest letnia także zostajemy. Ostatecznie pokój z wiatrakiem 300 Bht za noc.
Idziemy na obiadek - pierwszy kotnakt z oryginalną tajską kuchnią - mi bardzo smakuje, Kate nieco rozczarowana....Ciekawostka - cały posiłek podają razem - zupy z głównym daniem. Oczywiście duuużo taniej niż w Warszawie (np. w Sunancie w Wwie do której poszliśmy przed wyjazdem chcąc się zaprzyjaźnić z tajską kuchnią jeszcze na miejscu - tutaj za warszawski rachunek moglibyśmy zjeść kilka wypasionych obiadów).
30 m od naszego hotelu biegnie słynna Khao San Road - mekka zachodnich backpackersów. Pełno straganów, sklepów z całkiem ciuszkami, miejscowym szajsem i budek z jedzeniem. W przeciwieństwie do Indii sporo fajnych rzeczy - tym razem będzie co kupić na pamiątki :) Wieczorem idziemy zwiedzić Złotą Górę (niestety sam klaszto jest już zamknięty), mijając po drodze monumentalny pomnik demokracji, niewielki monument 14 Października i świątynię Wat Rajnadda. Wieczorem wracamy na Khao San. Dajemy się skusić na masaż stóp (mi się podoba choć momentami nieco rzeczywiście boli, Kaśką piszczy, że więcej nie idzie hehe). Parę piwek, ja jeszcze szaszłyczek z ulicznego grilla (10 Bht) i można iść spać.

19kwi
2007

Czas na zwiedzanie

2 5 0  
  Bangkok, Tajlandia, prowincja Bangkok

Chao Phraya - ruszamy w rejs Dziś ostre zwiedzanie. Niestety zaczynamy od małej wtopy. Dajemy się skusić (jak jacyś niemieccy turyści) na przejażdzkę łodzią khlongiem (kanałami odchodzącymi od Chao Phraya). Inwestujemy w sumie dużą kasę (800 Bht) za godzinę pływania kanałami. Miał być po drodze targ kwiatowy, a było wielkie gówno czyli wciąż te same widoczki z chatami nad wodą. Nie warto za tą kasę.

Po tej emeryckiej przejażdżce idziemy zwiadzać Wielki Pałac (Wat Phra Kaeo) - przepiękny kompleks swiątynno-pałacowy z najświętszym posążkiem w Tajlandii czyli Szmaragdowym Buddą. Niestety kaplica jest zamknięta dla turystów także widzimy go tylko z daleka. Częściowo rekompensują ta śpiewy młodych mnichów, którzy mają chyba jakieś święto. Trochę jak na Legii tylko nieco melodyjniej :)

Upał jest taki, że średnio co 10 metrów siadamy w cieniu. Wilgotność też w okolicach 100%. Przez niecałą dobę strony w przewodniku spuchły tak, że prawie podwoiła objętość...Po godzinie łażenia wśród tłumu turystów i mnichów mamy dość ale decydujemy się jeszcze iść do Wat Po. Po drodze kolejny cwaniak przekonuje nas, iż świątynia jest zamknięta i lepszym pomysłem jest wizyta w jego sklepie, ale nie dajemy się zwieść i twardo idziemy dalej. Po kolejnym kwadransie marszu (taka przebieżka po czymś w rodzaju mixu między sauną a szklarnią) docieramy na miejsce: Wat Po - świątynia Lężącego Buddy. Robi wrażenie - mega figura Buddy dochodzącego do stanu Nirwany. Kręcimy się jeszcze chwilę i tuktukiem wracamy na Khao San na obiad.


Wieczorem jedziemy (ponownie tuktukiem) zobaczyć trochę nocnego życia czyli na słynny Patpong. Mimo, iż widać że jesteśmy parą co chwila dostajemy ofertę różnych pussy pingpong, pussy chopstick czy pussy cola...Pod względem kreatywności wygrywa jednak neon klubu Sisters: Take Two :) Może tak kilku idoli z LPRu czy PISu tam puścić? Jest nadzieja, że mentalnie by nie przeżyli hehe.

Poza dziesiątkami klubów go-go Patpong to spory bazar z podróbkami zegarków, toreb czy pasków od Prady, Armaniego itp. Sądząc po liczbie kupujących białasów cieszą się sporym powodzeniem. Pokręciliśmy się trochę (Kaśka miała ofertę bardzo ładnej torebki z ceną która zjechała z 1800 Bht na 500, ale nie skorzystaliśmy bo i tak do plecaka by się nie zmieściła....).

Przed północą wróciliśmy do hotelu, spakowaliśmy się i spać - rano wyjeżdżamy !?

 


Odległość pokonana od ostatniego punktu (Warszawa, ): ok , mierzona w linii prostej.
Całkowity przebyty dystans to ok. .

19kwi
2007

Galeria (5)

 
  Bangkok, Tajlandia, prowincja Bangkok
 
  • Opublikuj na:
19kwi
2007

Komentarze

 
Dodaj swój komentarz - bo każdy ma przecież coś do powiedzenia...

Nie jesteś zalogowany. Aby uprościć dodawanie komentarzy oraz aby zdobywać punkty - zaloguj się

Imię i nazwisko *
E-mail *
Treść komentarza *



Na mapie

 

Spis treści

1
1. W drogę! Warszawa,
środa, 18 kwi 2007
Warszawa, W drogę!, Warszawa,
2 5
2. Dzień pierwszy.... Bangkok, Tajlandia
czwartek, 19 kwi 2007
Bangkok, Tajlandia Dzień pierwszy...., Bangkok, Tajlandia
1 3
3. Na południe ! Krabi, Tajlandia
sobota, 21 kwi 2007
Krabi, Tajlandia Na południe !, Krabi, Tajlandia
2 6
4. Wczasy - dzień 1 Ko Lanta, Tajlandia
niedziela, 22 kwi 2007
Ko Lanta, Tajlandia Wczasy - dzień 1, Ko Lanta, Tajlandia
3 11
5. Koh Phi Phi - Welcome to paradise ! Wyspy Phi Phi, Tajlandia
czwartek, 26 kwi 2007
Wyspy Phi Phi, Tajlandia Koh Phi Phi - Welcome to paradise !, Wyspy Phi Phi, Tajlandia
1 3
6. Na Wschód ! Surat Thani, Tajlandia
piątek, 27 kwi 2007
Surat Thani, Tajlandia Na Wschód !, Surat Thani, Tajlandia
1 4
7. I znów na wyspie Ko Pha Ngan, Tajlandia
sobota, 28 kwi 2007
Ko Pha Ngan, Tajlandia I znów na wyspie, Ko Pha Ngan, Tajlandia
2 6
8. Koh Tao - nurkowa mekka Ban Ko Tao, Tajlandia
niedziela, 29 kwi 2007
Ban Ko Tao, Tajlandia Koh Tao - nurkowa mekka, Ban Ko Tao, Tajlandia
1 2
9. Time to say good bye.... Chumphon, Tajlandia
wtorek, 1 maj 2007
Chumphon, Tajlandia Time to say good bye...., Chumphon, Tajlandia
1 3
10. I znów w stolicy Bangkok, Tajlandia
środa, 2 maj 2007
Bangkok, Tajlandia I znów w stolicy, Bangkok, Tajlandia
1 5
11. Pływający Targ Damnoen Saduak, Tajlandia
czwartek, 3 maj 2007
Damnoen Saduak, Tajlandia Pływający Targ, Damnoen Saduak, Tajlandia

Na skróty

Podsumowanie

ostatni wpis: 3 maj 2007  (15 lat temu)
pierwszy wpis:18 kwi 2007  (15 lat temu)
  
liczba tekstów:16
liczba zdjęć:48
liczba komentarzy:0
odwiedzone kraje:2
odwiedzone miejscowości:10

Uczestnicy

agentcooperWarszawa

Skontaktuj się ze mną

strona jest częścią portalu transazja.pl
© 2004-2022 transazja.pl

Newsletter Informujcie mnie o nowych, ciekawych
materiałach publikowanych w portalu



transAzja.pl to serwis internetowy promujący indywidualne podróże po Azji. Przez wirtualny przewodnik po miastach opisuje transport, zwiedzanie, noclegi, jedzenie w wielu lokalizacjach w Azji. Dzięki temu zwiedzanie Chin, Indii, Nepalu, Tajlandii stało się prostsze. Poza tym, transAzja.pl prezentuje dane klimatyczne sponad 3000 miast, opisuje zalecane szczepienia ochronne i tropikalne zagrożenia chorobowe, prezentuje też informacje konsularne oraz kursy walut krajów Azji. Pośród usług dostępnych w serwisie są pośrednictwo wizowe oraz tanie bilety lotnicze. Dodatkowo dzięki rozbudowanemu kalendarium znaleźć można wszystkie święta religijnie i święta państwowe w krajach Azji. Serwis oferuje także możliwość pisania travelBloga oraz publikację zdjęć z podróży.

© 2004 - 2022 transAzja.pl, wszelkie prawa zastrzeżone