Odpowiedziałem sobie na bardzo ważne pytanie: "co lubię w życiu robić" i... podróżuję po Azji.
czytasz blog:

Tak dużo jak to możliwe - cz. II - Azja Pd-Wsch.



28gru
2006

Koszmaru ciąg dalszy

1 0 0  
  Nong Khai, Tajlandia, prowincja Nong Khai

Po 11 godzinach jazdy, głodni, brudni, zmęczeni stresem i niepewni co będzie dalej dotarliśmy ponownie do Vientiane. Miasto było już nam znane więc nie daliśmy się naciągnąć na kurs tuk-tukiem za 4 USD (tym bardziej że nie mieliśmy przy sobie laotańskiej waluty) lecz przyjechaliśmy na dworzec Talat Sao kursowym minibusem za jedyne 2000 Kip / os. Kontrolerowi jako zapłatę daliśmy 1 USD a on bez problemu wydał 6000 Kip. Mieliśmy dzięki temu pieniądze na toaletę i wodę do picia. Swoją drogą ciekawe dlaczego w kraju takim jak Laos bez problemu można zapłacić dolarami w miejskim autobusie a w wielkich Chinach kazaliby się nam co najwyżej z autobusu się wynosić...

Na Talat Sao dotarliśmy przed 7 rano. Podobnie jak to ma miejsce w Pakse, odjeżdżają stąd międzynarodowe autobusy do Nong Khai (pierwszego tajskiego miasta, zaraz po drugiej stronie granicy) oraz do Udon Thani, oddalonego o godzinę jazdy w głąb Tajlandii. Normalnie korzystniej jest pojechać od razu do Udon ale coś nas tknęło aby asekuracyjnie zakupić bilety tylko do Nong Khai. Zadziwiające jak często decyzja podjęta w ułamku chwili rzutuje później na dalszy bieg wydarzeń. Ale po kolei.

Autobus do Tajlandii ruszył o 07:30. Był niemal całkiem pełny. Podróż na Most Przyjaźni trwała jakieś pół godziny. Po laotańskiej stronie mostu wszyscy wysiedli i udali się do odprawy granicznej. Trochę się obawialiśmy jak zareagują urzędnicy na nasze anulowane dzień wcześniej opuszczenie Laosu ale na szczęście wszystko przebiegło gładko. Po raz kolejny opuściliśmy Laos. Gdy wróciliśmy do autobusu, stewardesa przeliczyła czy wszyscy pasażerowie są w środku, poczym ruszyliśmy na drugą stronę Mekongu - do Tajlandii. Ponownie autobus się zatrzymał i wszyscy udali się do odprawy tajskiej. Gdy my podeszliśmy do okienka i poinformowaliśmy że chcemy zakupić "visa on arrival" poproszono nas o przejście do oddzielnego biura. Tam dowiedzieliśmy się że z wizą nie będzie problemu, musimy jedynie wypełnić wniosek, dołączyć po dwa zdjęcia i uiścić opłatę w wysokości 1000 baht od osoby. Brzmiało prosto. Urzędnik jakoś zbytnio się nie spieszył, widać nie płacą mu od formularza. Gdy już mieliśmy zacząć wypełniać wnioski okazało się, że urzędnikowi zabrakło formularzy i poszedł je skądś przynieść. Gdy tak sobie czekaliśmy w biurze, zadowoleni z obrotu sprawy, mający nadzieję że nasze ostatnie problemy zaraz się zakończą usłyszeliśmy odgłos silnika autobusu. Podeszliśmy do okna i... zobaczyliśmy jak nasz autobus odjeżdża w siną dal. To że odjechał bez nas to nic, gorzej że odjechał wraz z naszymi bagażami! Co za koszmarne uczucie widzieć jak własne bagaże, cały dobytek odjeżdżają w siną dal. Nic nie mogliśmy zrobić bo nie mogliśmy opuścić przejścia granicznego. Nie byliśmy już w Laosie ale nie byliśmy jeszcze w Tajlandii. Gdy powrócił urzędnik i powiedzieliśmy mu co zaszło, trochę się zdziwił. Zapytał tylko czyj to był autobus - tajski czy laotański. Tajski - odpowiedzieliśmy. On na to - więc się nie martwcie. Tajskie autobusy mają parking 200 metrów stąd i wasze bagaże na pewno nie zaginą. Nie bardzo nas to uspokoiło ale nie mieliśmy wyjścia. Musieliśmy poczekać aż procedura wizowa zakończy się.

Granicę opuściliśmy zdenerwowani i bardzo agresywni. Pobiegliśmy na rzekomy dworzec autobusowy i zgadnijcie co? - oczywiście naszego autobusu tam nie było. Ktoś nam powiedział że autobusy z Vientiane przyjeżdżają na główny dworzec autobusowy - 5 km dalej. Pieszo tego nie przebiegniemy - pomyśleliśmy. Trzeba wziąć tuk-tuka. Nie mieliśmy pojęcia ile w Tajlandii kosztuje tuk-tuk. Pierwszy kierowca który się napatoczył chciał 100 B, odruchowo popukaliśmy się w czoło i poszukaliśmy innego. Kolejny chciał 60 B, stargowaliśmy do 50 B i pojechaliśmy. Podróż dłużyła się niemiłosiernie. Gdy dotarliśmy na dworzec szybko odnaleźliśmy nasz autobus. Był już pełny nowych pasażerów, prawie gotowy do powrotu do Vientiane. Luki bagażowe były pełne nowych pakunków. Aga podbiegła do kasy biletowej chcąc zapytać "co jest grane" i na szczęście odnalazła tam nasze plecaki. Kamień z serca, dobytek znowu jest w naszych rękach. I myślicie że to zamknęło sprawę? O nie! W chwili odnalezienia bagaży nasza złość i agresja osiągnęła apogeum. W kulturze tajskiej niedopuszczalne jest publiczne okazywanie złości. Osoba taka traci twarz (oj za często obcujemy z tym pojęciem w Azji). Na szczęście nie jesteśmy z kultury tajskiej a wręcz przeciwnie. Krzysiek ze złością wparował do autobusu i wydzierając się na stewardesę nakazał jej wyjść z autobusu. Tak długo krzyczał że nie miała biedna wyjścia. Musiała wysiąść z autokaru. Następnie Krzysiek zaprowadził ją do kasy biletowej i zażądał zwrotu pieniędzy jakie wydaliśmy na tuk-tuka. O dyskusji nie było mowy. Emocje wzięły górę. Aga poszła do komisariatu policji dworcowej by wspomóc się majestatem prawa. Wokół Krzyśka i przestraszonej stewardesy zrobiło się zbiegowisko. Pojawiała się też para młodych Tajów, którzy zaproponowali pomoc w zakresie tłumaczenia, zbędną bo stewardesa mówiła po angielsku, ale może chodziło o przetłumaczenie powodu zajścia zgromadzonemu tłumowi. O dziwo wszyscy zgromadzeni przyznali nam rację i w pełni podzielali nasze żądania zwrotu pieniędzy. Ba, nawet jeden z kierowców autobusów powiedział że się nieźle spisaliśmy, że zapłaciliśmy za przejazd jedynie 50B. Stewardesa próbowała argumentować, że autokar ma pewne limity czasu, ale nas te limity zupełnie nie obchodziły. Nie mieliśmy najmniejszych problemów z uzyskaniem wizy i w żaden sposób, swoim zachowaniem nie przedłużyliśmy procedury przekroczenia granicy. Ostatecznie, stewardesa wzięła z kasy 50 B i rzuciła je nam na biurko. Nie chcieliśmy już dalej walczyć. Wszak odzyskaliśmy pieniądze, a co ważniejsze i bagaże. Ciekawe co by się stało gdybyśmy zakupili bilety na autobus do Udon...

Na dworcu wszyscy wiedzieli że te białasy są jakieś dziwne i nie dają sobie "dmuchać w kaszę". Nie mieliśmy zamiaru zostawać tu na noc więc postanowiliśmy jak najszybciej znaleźć autobus do Bangkoku.

Bilety do Bangkoku sprzedawano tylko przy jednym stanowisku. Sprzedawał je facet bardziej przypominający pirata niż kasjera. Koszulka na ramiączkach i włosy zaczesane na mokro do tyłu. Wyglądał na takiego, co to wieczorami z kumplami grywa w rosyjską ruletkę. Na pytanie ile kosztuje autobus do Bangkoku odpowiadał za każdym razem że 350 B. Trochę dużo. W naszym LP napisane jest że 270 B ale może i te dane są nieaktualne. Byliśmy zdecydowani na zakup biletu ale najpierw musieliśmy wybrać pieniądze z bankomatu, umyć się i coś zjeść. Za każdym razem mijając "kasjera", może nieco dla żartu pytaliśmy go o cenę biletu. Za każdym razem w odpowiedzi słyszeliśmy - 350 B. Po dwóch godzinach, będąc gotowymi do kupienia biletów, Krzysiek udał się ponownie do kasjera.
- to ile kosztuje bilet do Bangkoku?
- 350 B
- i na pewno nie ma autobusu za 270 B?
- nie - obruszył się kasjer.
Krzysiek chciał już płacić, ale portfel akurat został u Agnieszki więc Krzysiek musiał po niego wrócić. Odwrócił się zatem, ruszył w kierunku Agnieszki, poczym usłyszał za plecami głos "kasjera"
- 300 B OK.?
- jasne że OK - brzmiała odpowiedz.

Po 11 godzinach jazdy, tuż przed północą dotarliśmy do gigantycznej stolicy Tajlandii. W autobusie siedział obok nas młody Brytyjczyk. Zapytaliśmy się go ile zapłacił za bilet. W odpowiedzi usłyszeliśmy:
- 350 B, całkiem tanio, prawda?

Informacje praktyczne:
- autobusy z Vientiane do Tajlandii odjeżdżają z dworca Talat Sao 5 razy dziennie. Do Nong Khai bilet kosztuje 15 000 Kip, do Udon Thani 25 000 Kip. Do biletu dolicza się po 5B opłaty za pracę - tym razem tajskich - urzędników.
- autobus z Nong Khai do Bangkoku 300 - 350 B, 11 godzin.

 


Odległość pokonana od ostatniego punktu (Wientian, Laos): ok , mierzona w linii prostej.
Całkowity przebyty dystans to ok. .

 
  • Opublikuj na:
28gru
2006

Komentarze

 
Dodaj swój komentarz - bo każdy ma przecież coś do powiedzenia...

Nie jesteś zalogowany. Aby uprościć dodawanie komentarzy oraz aby zdobywać punkty - zaloguj się

Imię i nazwisko *
E-mail *
Treść komentarza *



Na mapie

 

Spis treści

1
1. Koniec pobytu w Chinach Mengla, Chiny
piątek, 1 gru 2006
Mengla, Chiny Koniec pobytu w Chinach, Mengla, Chiny
1 7
2. Sabai Dii Laos Louang Namtha, Laos
piątek, 1 gru 2006
Louang Namtha, Laos Sabai Dii Laos, Louang Namtha, Laos
1 7
3. Prawie w Tajlandii Ban Houayxay, Laos
niedziela, 3 gru 2006
Ban Houayxay, Laos Prawie w Tajlandii, Ban Houayxay, Laos
1 8
4. Rejs po Mekongu Muang Pakbèng, Laos
poniedziałek, 4 gru 2006
Muang Pakbèng, Laos Rejs po Mekongu, Muang Pakbèng, Laos
5
5. Ban Pak-Ou, Laos wtorek, 5 gru 2006 Ban Pak-Ou, Laos Ban Pak-Ou, Laos
1 16
6. Piękne miasto Louangphrabang, Laos
wtorek, 5 gru 2006
Louangphrabang, Laos Piękne miasto, Louangphrabang, Laos
1 15
7. Bombowe miasteczko Muang Phônsavan, Laos
poniedziałek, 11 gru 2006
Muang Phônsavan, Laos Bombowe miasteczko, Muang Phônsavan, Laos
1 2
8. Prawie jak Wietnam Xam Nua, Laos
środa, 13 gru 2006
Xam Nua, Laos Prawie jak Wietnam, Xam Nua, Laos
5
9. Viangxai, Laos czwartek, 14 gru 2006 Viangxai, Laos Viangxai, Laos
1 15
10. Czysta rozrywka Muang Vangviang, Laos
sobota, 16 gru 2006
Muang Vangviang, Laos Czysta rozrywka, Muang Vangviang, Laos
1 10
11. Stolica Laosu Wientian, Laos
wtorek, 19 gru 2006
Wientian, Laos Stolica Laosu, Wientian, Laos
1 5
12. Champasak, Laos piątek, 22 gru 2006 Champasak, Laos Champasak, Laos
1 14
13. Święta w raju Ban Dondét, Laos
sobota, 23 gru 2006
Ban Dondét, Laos Święta w raju, Ban Dondét, Laos
1
14. Prawie w Tajlandii Ban Vangtao Nai, Laos
środa, 27 gru 2006
Ban Vangtao Nai, Laos Prawie w Tajlandii, Ban Vangtao Nai, Laos
1
15. Koszmaru ciąg dalszy Nong Khai, Tajlandia
czwartek, 28 gru 2006
Nong Khai, Tajlandia Koszmaru ciąg dalszy, Nong Khai, Tajlandia
1 12
16. Khao San Rd. Bangkok, Tajlandia
czwartek, 28 gru 2006
Bangkok, Tajlandia Khao San Rd., Bangkok, Tajlandia
1 8
17. Tonąc w kwiatach Kota Bahru, Malezja
piątek, 5 sty 2007
Kota Bahru, Malezja Tonąc w kwiatach, Kota Bahru, Malezja
1 22
18. Raj na ziemi? Singapore, Singapur
poniedziałek, 8 sty 2007
Singapore, Singapur Raj na ziemi?, Singapore, Singapur
1 14
19. Stolica Malezji Kuala Lumpur, Malezja
czwartek, 11 sty 2007
Kuala Lumpur, Malezja Stolica Malezji, Kuala Lumpur, Malezja
1 10
20. W końcu na plaży Pangkor, Malezja
sobota, 13 sty 2007
Pangkor, Malezja W końcu na plaży, Pangkor, Malezja
1 5
21. Kolonialne miasto George Town, Malezja
wtorek, 16 sty 2007
George Town, Malezja Kolonialne miasto, George Town, Malezja
1
22. Znowu w Bangkoku Bangkok, Tajlandia
czwartek, 18 sty 2007
Bangkok, Tajlandia Znowu w Bangkoku, Bangkok, Tajlandia
1 18
23. Stolica Związku Myanmar Rangun, Myanmar
sobota, 20 sty 2007
Rangun, Myanmar Stolica Związku Myanmar, Rangun, Myanmar
1 13
24. Dzień na motorku Bago, Myanmar
poniedziałek, 22 sty 2007
Bago, Myanmar Dzień na motorku, Bago, Myanmar
1
25. Zlota Skala Kyaikto, Myanmar
wtorek, 23 sty 2007
Kyaikto, Myanmar Zlota Skala, Kyaikto, Myanmar
1
26. Cudne jezioro Inle Lake, Myanmar
czwartek, 25 sty 2007
Inle Lake, Myanmar Cudne jezioro, Inle Lake, Myanmar
1
27. Treking w górach Kalaw, Myanmar
sobota, 27 sty 2007
Kalaw, Myanmar Treking w górach, Kalaw, Myanmar
1
28. Drugie najwieksze miasto kraju Mandalaj, Myanmar
środa, 31 sty 2007
Mandalaj, Myanmar Drugie najwieksze miasto kraju, Mandalaj, Myanmar
29. Mingun, Myanmar piątek, 2 lut 2007 Mingun, Myanmar Mingun, Myanmar
1
30. Dlugi most Amarapura, Myanmar
sobota, 3 lut 2007
Amarapura, Myanmar Dlugi most, Amarapura, Myanmar
1
31. Ava, Myanmar sobota, 3 lut 2007 Ava, Myanmar Ava, Myanmar
1
32. Pagody pagody Pagan, Myanmar
niedziela, 4 lut 2007
Pagan, Myanmar Pagody pagody, Pagan, Myanmar
1
33. Znowu w stolicy Rangun, Myanmar
środa, 7 lut 2007
Rangun, Myanmar Znowu w stolicy, Rangun, Myanmar
1
34. Ach ten Bankok Bangkok, Tajlandia
piątek, 9 lut 2007
Bangkok, Tajlandia Ach ten Bankok, Bangkok, Tajlandia
1
35. SCAMbodia Paôy Pêt, Kambodża
niedziela, 11 lut 2007
Paôy Pêt, Kambodża SCAMbodia, Paôy Pêt, Kambodża
1 16
36. Angkor Siem Reap, Kambodża
niedziela, 11 lut 2007
Siem Reap, Kambodża Angkor, Siem Reap, Kambodża
1 11
37. Szalone miasto Phnom Penh, Kambodża
czwartek, 15 lut 2007
Phnom Penh, Kambodża Szalone miasto, Phnom Penh, Kambodża
1 3
38. Plaża... Sihanoukville, Kambodża
niedziela, 18 lut 2007
Sihanoukville, Kambodża Plaża..., Sihanoukville, Kambodża
1 6
39. Good Morning Viet Nam Ho Chi Minh, Wietnam
piątek, 23 lut 2007
Ho Chi Minh, Wietnam Good Morning Viet Nam, Ho Chi Minh, Wietnam
6
40. Tây Ninh, Wietnam sobota, 24 lut 2007 Tây Ninh, Wietnam Tây Ninh, Wietnam
6
41. Củ Chi, Wietnam sobota, 24 lut 2007 Củ Chi, Wietnam Củ Chi, Wietnam
1 15
42. Open Tour Hue, Wietnam
poniedziałek, 26 lut 2007
Hue, Wietnam Open Tour, Hue, Wietnam
1 16
43. Stolica Wietnamu Hanoi, Wietnam
środa, 28 lut 2007
Hanoi, Wietnam Stolica Wietnamu, Hanoi, Wietnam
1 4
44. Gdzie smok schodzi do morza Hạ Long, Wietnam
piątek, 2 mar 2007
Hạ Long, Wietnam Gdzie smok schodzi do morza, Hạ Long, Wietnam
1 8
45. Ponownie do Chin Babu, Chiny
poniedziałek, 5 mar 2007
Babu, Chiny Ponownie do Chin, Babu, Chiny
1 17
46. Ostatni przystanek Hong Kong, Hong Kong
środa, 7 mar 2007
Hong Kong, Hong Kong Ostatni przystanek, Hong Kong, Hong Kong
1
47. Po podróży Pruszków, Polska
sobota, 10 mar 2007
Pruszków, Polska Po podróży, Pruszków, Polska

Na skróty

Podsumowanie

ostatni wpis:10 mar 2007  (15 lat temu)
pierwszy wpis: 1 gru 2006  (15 lat temu)
  
liczba tekstów:42
liczba zdjęć:319
liczba komentarzy:271
odwiedzone kraje:11
odwiedzone miejscowości:44

Uczestnicy

RedakcjaWarszawa

Skontaktuj się ze mną



strona jest częścią portalu transazja.pl
© 2004-2021 transazja.pl

Newsletter Informujcie mnie o nowych, ciekawych
materiałach publikowanych w portalu



transAzja.pl to serwis internetowy promujący indywidualne podróże po Azji. Przez wirtualny przewodnik po miastach opisuje transport, zwiedzanie, noclegi, jedzenie w wielu lokalizacjach w Azji. Dzięki temu zwiedzanie Chin, Indii, Nepalu, Tajlandii stało się prostsze. Poza tym, transAzja.pl prezentuje dane klimatyczne sponad 3000 miast, opisuje zalecane szczepienia ochronne i tropikalne zagrożenia chorobowe, prezentuje też informacje konsularne oraz kursy walut krajów Azji. Pośród usług dostępnych w serwisie są pośrednictwo wizowe oraz tanie bilety lotnicze. Dodatkowo dzięki rozbudowanemu kalendarium znaleźć można wszystkie święta religijnie i święta państwowe w krajach Azji. Serwis oferuje także możliwość pisania travelBloga oraz publikację zdjęć z podróży.

© 2004 - 2021 transAzja.pl, wszelkie prawa zastrzeżone