Odpowiedziałem sobie na bardzo ważne pytanie: "co lubię w życiu robić" i... podróżuję po Azji.
czytasz blog:

Tak dużo jak to możliwe - cz. II - Azja Pd-Wsch.



23gru
2006

Święta w raju

1 14 0  
  Ban Dondét, Laos, prowincja Champasak

Wielki wodospad Champasak opuściliśmy wczesnym porankiem. Bez większych problemów dotarliśmy do skrzyżowania z drogą nr 13 gdzie chcieliśmy łapać autobus dalej na południe, w stronę granicy z Kambodżą. Jak się okazało autobus w tamtym kierunku, absolutnie pełen białasów czekał na krzyżówce już ponad godzinę. Wszystkim powiedziano że autobus się zepsuł ale gdy tylko my i kilkoro innych turystów się do niego zapakowało dziwnie "ozdrowiał". Pazerność i głupota niektórych przewoźników nie zna granic. Jak wspomnieliśmy autobus pełen był białasów, na ogół anglojęzycznych. Wszyscy oni zapłacili za przejazd z Pakse po 30 000 Kip a od nas kierowca zażądał po 40 000 Kip. Totalny bezsens i niepotrzebne kłótnie... Tak czy inaczej po 3 godzinach jazdy dotarliśmy w rejon Si Phan Don - krainy 4 tysięcy wysp.

Si Phan Don to miejsce w którym Mekong rozlewa się szeroko po okolicy, opływając leniwie liczne, mniejsze i większe wyspy i płycizny. W południowej części, na granicy z Kambodżą rzeka raptownie zmniejsza swoją szerokość, nurt przyspiesza i z wielką siłą przelewa się przez cieśniny pomiędzy kolejnymi wyspami, tworząc niezwykle widowiskowe wodospady i kaskady. Największą wyspą krainy jest Don Khong, z dwoma położonymi na niej sennymi wioskami, ale ponoć znacznie bardziej atrakcyjne są leżące dalej na południe wyspy Don Det i Don Khon. Droga na Don Khon Właśnie te dwie ostatnie wybraliśmy do spędzenia tegorocznych świąt.

W słusznej sprawie

Jako, że Don Det i Don Khon to wyspy nie ma innej możliwości dostania się na nie jak skorzystanie z łodzi. Publiczna przeprawa znajduje się we wsi Ban Nakasang. Niestety nie wiedzieć czemu (oj, chyba raczej wiedzieć) autobus pełen turystów przejechał zjazd do tej wsi i zatrzymał się przy oddalonej o trzy kilometry, niewielkiej, samotnej przystani - dla turystów. Było nas 20 osób. Przewoźnik zażyczył sobie po 2,5 USD od każdego za przewiezienie kilkuset metrów z przystani na Don Det. Wszyscy parsknęli śmiechem. Kurcze, to za 9 USD płynęliśmy 8 godzin po Mekongu w drodze do Luang Prabang - pomyśleliśmy. Nasz "niezawodny" przewodnik informuje, że publiczne promy w Nakasang kosztują po 0,5 USD i więcej nie zamierzaliśmy płacić. Negocjacje z przewoźnikiem zaczęła prowadzić młoda Australijka - Emma, przerabiając rozdział po rozdziale przewodnika "techniki negocjacji". Śmiała się, żartowała, czasem flirtowała mrugając długimi rzęsami. Niestety jej rozmówcy pozostawali zupełnie niewzruszeni. Co więcej, w całej naszej grupie nastąpił rozłam.
- dajcie spokój, to tylko dwa dolary więcej - skandowała laleczka z Argentyny
- ale tu nie chodzi o pieniądze lecz o zasady - odpowiedział jej Kanadyjczyk
- nie mam czasu na targowanie się. Jedna z przystani na Don Khon Jest gorąco, chcę znaleźć swoją chatkę i położyć się w hamaku - ciągnęła dalej odpicowana laleczka.
Ktoś rzucił pomysł, że może powinniśmy przejść się pieszo do publicznej przystani
- to nie może być dalej niż 1 km - ktoś dorzucił
- 1 km? w takim upale? Ani mi się śni - jęczała laleczka
- 1 km? Ok., więc idę. Nie dam im ani grosza. Powiedzcie tylko w którą stronę - zapytał lekko podpity Irlandczyk i nie czekając na odpowiedź, zabrał swoje graty, butelkę piwa i ruszył przed siebie w kierunku szosy.
My także straciliśmy cierpliwość, zabraliśmy plecaki i oznajmiliśmy że idziemy do Nakasang. Nasz pomysł spodobał się Emmie oraz 6 innym turystom. Przestraszony przewoźnik, stojąc na progu utraty całego zarobku zmniejszył cenę do 2 USD. Niestety ciągle to było za dużo - tak myśleliśmy, a poza tym nie chodziło tu już o pieniądze. Chcieliśmy zwyczajnie utrzeć nosa "ważniakowi". Tak więc w 9 osób, ruszyliśmy nadbrzeżną ścieżką, z plecakami, w skwierczącym, południowym upale w kierunku Ban Nakasang. O dziwo szło się wyjątkowo przyjemnie, bo teren nad rzeką jest mocno zacieniony. Tylko Irlandczyk, który wyszedł przed nami maszerował nieosłoniętą szosą, nadkładając kilka kilometrów. Mijaliśmy wioski rybackie, pasące się bawoły, bawiące się dzieci. Bardzo miły, 2,5 km spacer. Przystań w Nakasang Po drodze minęła nas łódź, która zabrała laleczkę i jej znajomych na Don Det. Gdy dotarliśmy na przystań w Nakasang ujrzeliśmy całą gromadę łodzi. Każda z nich mogła nas zabrać na nieodległą Don Det. Jednak gdy tylko zaczepialiśmy jakiegoś rybaka, każdy z nich bez słowa wskazywał ręką drewnianą budkę. To chyba miała być kasa biletowa. Podeszliśmy do szypra i zapytaliśmy o cenę spodziewając się usłyszeć 0,5 USD / os. Ale to co usłyszeliśmy wcale się nam nie spodobało.
- 1,5 USD od osoby - poinformował nas szyper.
- eee? - spojrzeliśmy po sobie z niedowierzaniem
- 1,5 USD, to cena rządowa - potwierdził wymachując nam jakimiś świstkami papieru z nadrukowaną liczbą 15 000 Kip.
Próbowaliśmy negocjacji ale po kilku nieudanych próbach poddaliśmy się i zapłaciliśmy tyle ile chciał. Zmarnowaliśmy 2 godziny, przeszliśmy 2,5 km pieszo, z plecakami w upale i wszystko po to aby zaoszczędzić... po pół dolara. Ale za to w słusznej sprawie.

Don Det i Don Khon znacznie różnią się od siebie. Don Det jest nieco mniejsze i bardziej chyba nastawione na młodych turystów. Jest tam wiele barów, restauracji i skromnych ale tanich bambusowych domków na palach. Niemal wszystko wybudowane jest "na kupie" więc w ścisłym centrum zabawa wieczorami trwa do późnych godzin pomimo braku elektryczności. Zachód słońca na Don Det, bez fotomontażu Jeżeli ktoś nadal potrzebuje taniego gniazdka ale nie jest zwolennikiem niekończących się imprez wystarczy że przejdzie paręset metrów w stronę Don Khon i znajdzie tam przytulną chatkę.

Don Khon jest nieco większą i przestronniejszą wyspą. Upodobali ją sobie nieco starsi i wygodniejsi turyści a to za sprawą wyższego standardu hotelików. Don Khon jest zdecydowanie ładniejszą wyspą. Całe północne wybrzeże to nic innego jak tropikalny, wiecznie zielony palmowy gaj. Obydwie wyspy łączy urokliwy, arkadowy most - spadek po kolonialnej przeszłości Laosu. Niegdyś pomiędzy Don Khon a Don Det kursował miniaturowy pociąg łączący nabrzeże na jednym i drugim skraju wyspy. Stanowił on ważny element rzecznego szlaku handlowego łączącego Phnom Penh i Vientiane. Do dziś można zobaczyć rdzewiejące na wyspie dwie lokomotywki ukryte w cieniu palm.

Huśtając się hamaku

Na Don Det przybyliśmy 23 grudnia. Zamieszkaliśmy nieco na uboczu, w bambusowej chatce wybudowanej na palach nad rzeką. Domek był przestronny z przepiękną werandą i zamontowanymi na niej dwoma hamakami. Nad wszystkim kiwały się leniwie palmy. Istny raj - taką zresztą nazwę wybrali właściciele dla swojego hoteliku i restauracji - Paradise. Główną gospodynią była wyglądająca na nie więcej niż 17 lat Laotanka - świetna kucharka i przemiła osóbka - taki mały skarb. Dawne, kolonialne kamienice Pomagał jej chyba mąż, niewiele starszy od niej ale również bardzo miły i operatywny. Cztery dni jakie tam spędziliśmy dzieliliśmy głównie pomiędzy huśtanie się w hamaku, obserwowanie okolicy, rozmowy i jedzenie. Czasem tylko wybraliśmy się na jakiś spacer po okolicy. Raz na cały dzień pożyczyliśmy rowerki by odwiedzić mniejszy wodospad i wyspę Don Khon, innym razem wybraliśmy się pieszo do dużego wodospadu oddalonego o jakieś 10 km od Don Det.

Boże Narodzenie w raju

Czas świąt jest dla nas ważnym okresem. Będąc daleko od domu, ponad 4 miesiące w podróży nie zapomnieliśmy w przeciwieństwie do innych turystów o świętach, chociaż trudno tu o świąteczną atmosferę. Na wyspie nie tylko brakowało świątecznych piosenek i dekoracji lecz nie było nawet prądu a choinki zastąpiły kołyszące się palmy kokosowe. Do tego temperatura sięgająca za dnia 40 st C nie miała nic wspólnego z białym Bożym Narodzeniem. Na szczęście nasza gospodyni była świetną kucharką więc postanowiliśmy to wykorzystać. Odpowiednio wcześniej zamówiliśmy świąteczną kolację wybierając z menu:
- grillowaną rybę w sosie słodko-kwaśnym podawaną z lepkim ryżem i warzywami
- rybę z makaronem sojowym gotowaną w bananowym liściu
- laotańską zupę cytrynową z warzywami, jajkiem i mleczkiem kokosowym
- smażoną soczewicę z czosnkiem i cebulą
- dwa koktajle czekoladowe
Co dziwne, kolację podano tak jak chcieliśmy, o 18. samotny hamak na Don Khon Na raz podano wszystkie potrawy i wszystkie gorące. Nie często to się zdarza w Azji. Jedzenie było pyszne i bardzo sycące. Wszystko razem kosztowało 6 USD. Ot, taka polska wigilia w tropikach.

Informacje praktyczne:
- autobus z Pakse do Ban Nakasang - 30 000 Kip i ani kipa więcej !. Koniecznie należy wysiąść na krzyżówce z drogą do Nakasang (zapewne tam kierowca wysadzi Laotańczyków) bo w przeciwnym przypadku kierowca zapewne dowiezie turystów do oddalonej o kolejne 3 km przystani gdzie ceny za rejs będą znacznie wyższe.
- przeprawa łodzią z Ban Nakasang na Don Det - 15 000 Kip / os. W drugą stronę, jeżeli osób będzie więcej niż 2 cena spada do 10 000 Kip / os. Na miejscu trwa istna wojna przewoźników i nikt nie chce rozmawiać z turystami. Monopol na ich przewożenie ma firma z nabrzeża w Nakasang. Co więcej, przewoźnicy po godzinie 15 są wiecznie pijani i rozmowa z nimi nie jest ani przyjemna ani chyba bezpieczna.
- bambusowy domek na palach od 3 do 5 USD w samym centrum Don Det, nieco dalej cena spada do 1 USD za domek.
- wypożyczenie rowerków na cały dzień 8000 Kip
- jednodniowy wstęp na wyspę Don Khon 9000 Kip, w cenie jest wstęp do wodospadu Tat Somphamit
- wstęp do największego w Azji Pd-wsch wodospadu - Khon Phapheng - 10 000 Kip Aby się tam dostać najłatwiej wybrać się z wycieczką minivanem za 10 000 Kip/os. Można też (jak my) zrobić sobie 10 km spacer i wrócić łapiąc stopa.
- Wycieczka do słodkowodnych delfinów 8000 Kip / os ale trzeba dotrzeć rowerem na południowy skraj wyspy Don Khon.

 


Odległość pokonana od ostatniego punktu (Champasak, Laos): ok , mierzona w linii prostej.
Całkowity przebyty dystans to ok. .

23gru
2006

Galeria (14)

 
  Ban Dondét, Laos, prowincja Champasak
 
  • Opublikuj na:
23gru
2006

Komentarze

 
Dodaj swój komentarz - bo każdy ma przecież coś do powiedzenia...

Nie jesteś zalogowany. Aby uprościć dodawanie komentarzy oraz aby zdobywać punkty - zaloguj się

Imię i nazwisko *
E-mail *
Treść komentarza *



Na mapie

 

Spis treści

1
1. Koniec pobytu w Chinach Mengla, Chiny
piątek, 1 gru 2006
Mengla, Chiny Koniec pobytu w Chinach, Mengla, Chiny
1 7
2. Sabai Dii Laos Louang Namtha, Laos
piątek, 1 gru 2006
Louang Namtha, Laos Sabai Dii Laos, Louang Namtha, Laos
1 7
3. Prawie w Tajlandii Ban Houayxay, Laos
niedziela, 3 gru 2006
Ban Houayxay, Laos Prawie w Tajlandii, Ban Houayxay, Laos
1 8
4. Rejs po Mekongu Muang Pakbèng, Laos
poniedziałek, 4 gru 2006
Muang Pakbèng, Laos Rejs po Mekongu, Muang Pakbèng, Laos
5
5. Ban Pak-Ou, Laos wtorek, 5 gru 2006 Ban Pak-Ou, Laos Ban Pak-Ou, Laos
1 16
6. Piękne miasto Louangphrabang, Laos
wtorek, 5 gru 2006
Louangphrabang, Laos Piękne miasto, Louangphrabang, Laos
1 15
7. Bombowe miasteczko Muang Phônsavan, Laos
poniedziałek, 11 gru 2006
Muang Phônsavan, Laos Bombowe miasteczko, Muang Phônsavan, Laos
1 2
8. Prawie jak Wietnam Xam Nua, Laos
środa, 13 gru 2006
Xam Nua, Laos Prawie jak Wietnam, Xam Nua, Laos
5
9. Viangxai, Laos czwartek, 14 gru 2006 Viangxai, Laos Viangxai, Laos
1 15
10. Czysta rozrywka Muang Vangviang, Laos
sobota, 16 gru 2006
Muang Vangviang, Laos Czysta rozrywka, Muang Vangviang, Laos
1 10
11. Stolica Laosu Wientian, Laos
wtorek, 19 gru 2006
Wientian, Laos Stolica Laosu, Wientian, Laos
1 5
12. Champasak, Laos piątek, 22 gru 2006 Champasak, Laos Champasak, Laos
1 14
13. Święta w raju Ban Dondét, Laos
sobota, 23 gru 2006
Ban Dondét, Laos Święta w raju, Ban Dondét, Laos
1
14. Prawie w Tajlandii Ban Vangtao Nai, Laos
środa, 27 gru 2006
Ban Vangtao Nai, Laos Prawie w Tajlandii, Ban Vangtao Nai, Laos
1
15. Koszmaru ciąg dalszy Nong Khai, Tajlandia
czwartek, 28 gru 2006
Nong Khai, Tajlandia Koszmaru ciąg dalszy, Nong Khai, Tajlandia
1 12
16. Khao San Rd. Bangkok, Tajlandia
czwartek, 28 gru 2006
Bangkok, Tajlandia Khao San Rd., Bangkok, Tajlandia
1 8
17. Tonąc w kwiatach Kota Bahru, Malezja
piątek, 5 sty 2007
Kota Bahru, Malezja Tonąc w kwiatach, Kota Bahru, Malezja
1 22
18. Raj na ziemi? Singapore, Singapur
poniedziałek, 8 sty 2007
Singapore, Singapur Raj na ziemi?, Singapore, Singapur
1 14
19. Stolica Malezji Kuala Lumpur, Malezja
czwartek, 11 sty 2007
Kuala Lumpur, Malezja Stolica Malezji, Kuala Lumpur, Malezja
1 10
20. W końcu na plaży Pangkor, Malezja
sobota, 13 sty 2007
Pangkor, Malezja W końcu na plaży, Pangkor, Malezja
1 5
21. Kolonialne miasto George Town, Malezja
wtorek, 16 sty 2007
George Town, Malezja Kolonialne miasto, George Town, Malezja
1
22. Znowu w Bangkoku Bangkok, Tajlandia
czwartek, 18 sty 2007
Bangkok, Tajlandia Znowu w Bangkoku, Bangkok, Tajlandia
1 18
23. Stolica Związku Myanmar Rangun, Myanmar
sobota, 20 sty 2007
Rangun, Myanmar Stolica Związku Myanmar, Rangun, Myanmar
1 13
24. Dzień na motorku Bago, Myanmar
poniedziałek, 22 sty 2007
Bago, Myanmar Dzień na motorku, Bago, Myanmar
1
25. Zlota Skala Kyaikto, Myanmar
wtorek, 23 sty 2007
Kyaikto, Myanmar Zlota Skala, Kyaikto, Myanmar
1
26. Cudne jezioro Inle Lake, Myanmar
czwartek, 25 sty 2007
Inle Lake, Myanmar Cudne jezioro, Inle Lake, Myanmar
1
27. Treking w górach Kalaw, Myanmar
sobota, 27 sty 2007
Kalaw, Myanmar Treking w górach, Kalaw, Myanmar
1
28. Drugie najwieksze miasto kraju Mandalaj, Myanmar
środa, 31 sty 2007
Mandalaj, Myanmar Drugie najwieksze miasto kraju, Mandalaj, Myanmar
29. Mingun, Myanmar piątek, 2 lut 2007 Mingun, Myanmar Mingun, Myanmar
1
30. Dlugi most Amarapura, Myanmar
sobota, 3 lut 2007
Amarapura, Myanmar Dlugi most, Amarapura, Myanmar
1
31. Ava, Myanmar sobota, 3 lut 2007 Ava, Myanmar Ava, Myanmar
1
32. Pagody pagody Pagan, Myanmar
niedziela, 4 lut 2007
Pagan, Myanmar Pagody pagody, Pagan, Myanmar
1
33. Znowu w stolicy Rangun, Myanmar
środa, 7 lut 2007
Rangun, Myanmar Znowu w stolicy, Rangun, Myanmar
1
34. Ach ten Bankok Bangkok, Tajlandia
piątek, 9 lut 2007
Bangkok, Tajlandia Ach ten Bankok, Bangkok, Tajlandia
1
35. SCAMbodia Paôy Pêt, Kambodża
niedziela, 11 lut 2007
Paôy Pêt, Kambodża SCAMbodia, Paôy Pêt, Kambodża
1 16
36. Angkor Siem Reap, Kambodża
niedziela, 11 lut 2007
Siem Reap, Kambodża Angkor, Siem Reap, Kambodża
1 11
37. Szalone miasto Phnom Penh, Kambodża
czwartek, 15 lut 2007
Phnom Penh, Kambodża Szalone miasto, Phnom Penh, Kambodża
1 3
38. Plaża... Sihanoukville, Kambodża
niedziela, 18 lut 2007
Sihanoukville, Kambodża Plaża..., Sihanoukville, Kambodża
1 6
39. Good Morning Viet Nam Ho Chi Minh, Wietnam
piątek, 23 lut 2007
Ho Chi Minh, Wietnam Good Morning Viet Nam, Ho Chi Minh, Wietnam
6
40. Tây Ninh, Wietnam sobota, 24 lut 2007 Tây Ninh, Wietnam Tây Ninh, Wietnam
6
41. Củ Chi, Wietnam sobota, 24 lut 2007 Củ Chi, Wietnam Củ Chi, Wietnam
1 15
42. Open Tour Hue, Wietnam
poniedziałek, 26 lut 2007
Hue, Wietnam Open Tour, Hue, Wietnam
1 16
43. Stolica Wietnamu Hanoi, Wietnam
środa, 28 lut 2007
Hanoi, Wietnam Stolica Wietnamu, Hanoi, Wietnam
1 4
44. Gdzie smok schodzi do morza Hạ Long, Wietnam
piątek, 2 mar 2007
Hạ Long, Wietnam Gdzie smok schodzi do morza, Hạ Long, Wietnam
1 8
45. Ponownie do Chin Babu, Chiny
poniedziałek, 5 mar 2007
Babu, Chiny Ponownie do Chin, Babu, Chiny
1 17
46. Ostatni przystanek Hong Kong, Hong Kong
środa, 7 mar 2007
Hong Kong, Hong Kong Ostatni przystanek, Hong Kong, Hong Kong
1
47. Po podróży Pruszków, Polska
sobota, 10 mar 2007
Pruszków, Polska Po podróży, Pruszków, Polska

Na skróty

Podsumowanie

ostatni wpis:10 mar 2007  (15 lat temu)
pierwszy wpis: 1 gru 2006  (15 lat temu)
  
liczba tekstów:42
liczba zdjęć:319
liczba komentarzy:271
odwiedzone kraje:11
odwiedzone miejscowości:44

Uczestnicy

RedakcjaWarszawa

Skontaktuj się ze mną



strona jest częścią portalu transazja.pl
© 2004-2021 transazja.pl

Newsletter Informujcie mnie o nowych, ciekawych
materiałach publikowanych w portalu



transAzja.pl to serwis internetowy promujący indywidualne podróże po Azji. Przez wirtualny przewodnik po miastach opisuje transport, zwiedzanie, noclegi, jedzenie w wielu lokalizacjach w Azji. Dzięki temu zwiedzanie Chin, Indii, Nepalu, Tajlandii stało się prostsze. Poza tym, transAzja.pl prezentuje dane klimatyczne sponad 3000 miast, opisuje zalecane szczepienia ochronne i tropikalne zagrożenia chorobowe, prezentuje też informacje konsularne oraz kursy walut krajów Azji. Pośród usług dostępnych w serwisie są pośrednictwo wizowe oraz tanie bilety lotnicze. Dodatkowo dzięki rozbudowanemu kalendarium znaleźć można wszystkie święta religijnie i święta państwowe w krajach Azji. Serwis oferuje także możliwość pisania travelBloga oraz publikację zdjęć z podróży.

© 2004 - 2021 transAzja.pl, wszelkie prawa zastrzeżone