Podróżować każdy może
czytasz blog:

Cztery Chiny - gastropoda

   
1 0 0
Pekin, Chiny

W Beijing mam krótką przerwę w locie, po której opuszczam Azję.

   
1 0 0
Chek Lap Kok, Hong Kong

W nocy kropi deszcz, a rano, gdy jeszcze jest ciemno pojawiają się staruszkowie, aby ćwiczyć tai-chi. Dzień jest bardzo szary, a chmury wiszą bardzo nisko i nic nie zapowiada poprawy pogody. Mijając kolejne zbiorniki wodne i napotykając setki małp idę dalej na południe kolejnym szlakiem, których Hongkong ma sporo.

   
0 1 0
   
0 1 0
   
0 0 0
   
1 0 0
Lo Wu, Hong Kong

Po przejściu kilku punktów kontrolnych jestem na dworcu metra Lo Wu. Nie ma możliwości wyjścia z dworca, więc jestem zmuszony jechać metrem dalej, więc kupuję bilet do Tai Po (zaledwie kilka stacji). Granica między kapitalizmem a komuną to mur i siatka.

   
1 0 0
Shenzhen, Chiny

Kolej z Guangzhou do Shenzhen zaskakuje pozytywnie. Pociąg w formie srebrnej strzały rozwija szybkość 200 km/h i kursuje na tej trasie co kwadrans. Bilet kosztuje 75 Y. Po godzinie jazdy jestem w ponoć najbogatszym mieście w Chinach leżącego naprzeciw Hongkong. Nowoczesnemu miastu poświęca

   
0 4 0
   
0 0 0
5mar
2010

Fuli, Chiny

   
0 2 0
   
0 2 0
   
0 0 0
2mar
2010

Guilin, Chiny

   
0 4 0
   
0 0 0
   
0 0 0
27lut
2010

Dali, Chiny

   
0 4 0
   
0 0 0
25lut
2010

Dayan, Chiny

   
0 4 0
   
0 4 0
   
0 2 0
   
0 4 0
20lut
2010

Dayan, Chiny

   
0 4 0
   
0 20 0
   
0 0 0
6lut
2010

Beihai, Chiny

   
0 12 0
   
0 0 0
4lut
2010

Zhuhai

   
1 0 0
Zhuhai, Chiny

W południe przechodzę granicę. Kontrola zdrowia polega na wypełnieniu formularza, że jestem zdrowy. Pierwsze zetknięcie z Chinami kontynentalnymi to olbrzymi podziemny dom towarowy tuż za przejściem granicznym, gdzie można kupić prawie wszystko. Wszędzie jest czysto, schludnie i nowocześnie.

2lut
2010

Macau

   
1 12 0
Macau, Makau

Macau jest maleńką enklawą mającą tylko 20 km2, więc wszędzie można bez trudu dojść na pieszo. W punkcie informacji turystycznej otrzymuję plan miasta i z portu idę na najwyższe wzniesienie, na którym jest latarnia morska zbudowana w czasie panowania tutaj Portugalczyków. Jest to ponoć pierwsza latarnia morska na wybrzeżu chińskim.

2lut
2010

Prom do Macau

   
1 0 0
Koulun, Hong Kong

Rano ruszam metrem do centrum, jem ulubione danie rybne w słodko-kwaśnym sosie i kupuję bilet na prom do Macau. Nisko wiszące chmury i mgła powodują, że w czasie godzinnego rejsu nic nie widzę. Odległość między Hongkong a Macau wynosi 60 km przez estuarium rzeki Perłowej.

   
1 0 0
Chek Lap Kok, Hong Kong

Ponieważ przylatuję pod wieczór, to już się wiele nie ruszam nocując w pobliżu lotniska.

   
1 0 0
Taoyuan City, Tajwan

Ostatni dzień na Tajwanie jest taki jak pierwszy - szaro i pochmurno. Okolica Taoyuan też jest typowa dla Tajwanu - tereny przemysłowe i mnóstwo dróg.

31sty
2010

Owoce morza

   
1 2 0
Danshuei Township, Tajwan

Fuguei to najbardziej na północ wysunięty przylądek Tajwanu. Wracam z niego do głównej szosy przez niewielką osadę rybacką, w której jest mnóstwo kramów z owocami morza. Takiej różnorodności krabów, homarów, muszli i innych żyjątek morskich jeszcze nie widziałem. Ja na ten widok

   
1 4 0
Yeliu, Tajwan

Dojeżdżam do Yeliu, bardzo turystycznej osady rybackiej, przez którą przewijają się tłumy turystów. Główną atrakcją jest park geologiczny z dziwnym formacjami skalnymi, mnie interesuje poza tym latarnia morska, istnieniu której wszyscy zaprzeczają. Zwiedzam park geologiczny z formacjami skalnymi w kształcie głów na długich szyjach.

30sty
2010

Keelung

   
1 0 0
Keelung, Tajwan

W Keelung jest latarnia morska, ale w porcie, do którego nie można wejść. Dzięki uprzejmości młodej pary tajwańskiej objeżdżam całe miasto próbując trafić na miejsce, skąd widać latarnię, ale bez skutku.

30sty
2010

Wybrzeże

   
1 4 0
Bitou, Tajwan

Poruszam się autostopem, bo jest to tu dość proste, choć kierowcy nie mówią ani słowa po angielsku i poruszam się na krótkie odcinki, a na autobus musiałbym sporo czekać. Najpierw do latarni Santiao i pobliski cmentarz, potem skuterem do Fulong mijając niewielkie osady rybackie. Wybrzeże jest skaliste i poszarpane, a każda wioska ma bardzo barwną świątynię.

29sty
2010

Do Fulong

   
1 2 0
Fulong, Tajwan

W Tajpej nie ma szans na rozbicie namiotu, więc muszę się wydostać poza miasto. Na wybrzeże niestety autobusy dziś już nie kursują, pozostaje pociąg, którym o 23:00 opuszczam Taipei. Półtoragodzinna jazda do Fulong kosztuje 100 TD. W małej osadzie nad morzem policjanci wskazują mi pobl

29sty
2010

Do stolicy

   
1 0 0
Tajpej, Tajwan

Mój plan przejazdu na wschodnie wybrzeże przez góry niestety upada, bo droga przez góry jest zniszczona przez tajfun, więc decyduję się jechać na wybrzeże północne. Jest tam trochę ciekawego wybrzeża z latarniami morskimi. Najtańszym środkiem transportu jest autobus. Za 350 TD kupuję bilet do Taipei.

   
1 2 0
Tainan, Tajwan

Poranek jest mglisty, ale do południa mgła znika i robi się ciepło. Po plaży chodzą amatorzy owoców morza zbierający jakieś kraby po odpływie. Kąpiel jest zakazana, a przy brzegu jest sporo rozstawionych sieci rybackich. Piasek jest szary i drobny, a plaża czysta. Tajwan jest wprawdzie szary, ale wszędzie jest czysto.

28sty
2010

Anping

   
1 8 0
Anping, Tajwan

W Anping jest niewielka historyczna starówka, latarnia morska, kilka świątyń, zbudowany przez Holendrów fort i bardzo efektownie zarośnięty drzewem stary dom w ruinie. Gdy dochodzę do plaży zbliża się zachód słońca. Trochę się przeliczyłem sadząc, że przy plaży będą jakieś sklepy, bądź bary.

28sty
2010

Tainan

   
1 4 0
Tainan, Tajwan

Tainan to była stolica Tajwanu, ale tego absolutnie nie widać. Budownictwo w stylu lat sześćdziesiątych, a więc szarość. Jem w ulicznym barze ryż z warzywami, dojadam słodką bułką i zgodnie z planem miasta mam zamiar odwiedzić wszystkie zabytki, których nie ma tu dużo. Pierwszy obiekt to stary fort bardziej przypominający bogaty dom w ogrodzie.

   
1 0 0
Erlin, Tajwan

W Erlin przechodzę pod opiekę kierowniczki dworca, która pomaga mi kupić w automacie bilet kosztujący (wszystko po chińsku) i obieca wsadzić do właściwego autobusu (tablice też tylko po chińsku, a więc pełna ?chińszczyzna?). Erlin to duże, ale zupełnie nieciekawe miasto, więc czas do odjazdu autobusu spędzam na ławeczce w słońcu.

   
1 0 0
Fangyuan, Tajwan

Na mapie Wanggong to zaledwie mały punkcik, w rzeczywistości rozległe miasto. Przechodzę obok posterunku policji, a ponieważ jest to chyba najlepsze miejsce, aby się zorientować, gdzie jest dworzec autobusowy i jak się stąd wydostać - wchodzę. Jak się mogłem spodziewać, nikt nie mówi po angielsku.

   
1 4 0
Wanggong, Tajwan

O wschodzie słońca wspinam się z latarnikiem na szczyt latarni morskiej. Jeśli dobrze rozumiem, to latarnie morskie na Tajwanie są obsługiwane ręcznie przez latarników. Do ich obowiązków należy włączanie i wyłączanie światła oraz zasuwanie i odsuwanie firanki, aby słońce nie zmatowiło soczewek.

27sty
2010

Fusing

   
1 0 0
Fuxing, Tajwan

W pobliżu Lugang (ok.25 km) jest latarnia morska Wanggong i tam chętnie spędziłbym noc, ale okazuje się, że nie ma tam już dzisiaj autobusu, więc idę ponownie do Fusing, gdzie spędziłem ostatnią noc. Robię w supermarkecie drobne zakupy i ruszam za niekończące się miasto. Gdy zabudowania nieco rzedną zmieniam decyzję postanawiając spróbować nocnego autostopu.

   
1 8 0
Lugang, Tajwan

Cała trasa z Taiching do Lugang to ulice miejskie. Gdy dojeżdżam do Lugang jest już całkowicie ciemno. W ulicznych barach próbuję dwóch potraw na chybił-trafił - zapiekane kawałki kurczaka w sosie pikantno-słodkim i parowane pierogi, po czym znowu gimnastykuję się, aby dowiedzieć się jak wydostać się za miasto na plażę.

   
1 0 0
Taichung, Tajwan

Zachodnia część wyspy jest nizinna i mocno zurbanizowana, zaś wschodnia górzysta i słabo zaludniona. Z północy na południe na nizinnej części wyspy jest kilka autostrad i dwie linie kolejowe, w tym jedna superszybka poprowadzona przez cały czas na słupach ponad ziemią. Kolej jest bardzo droga i dlatego jadę autobusem.

   
1 0 0
Taoyuan City, Tajwan

Lot z Hongkong na Taiwan trwa nieco ponad godzinę. Samolot ląduje na międzynarodowym lotnisku Taoyuan w Jhuwei. O Tajwanie nic właściwie nie wiem, więc po odprawie zasięgam informacji o miejscach atrakcyjnych i o możliwości poruszania się w kompetentnym i przyjaznym punkcie informacji turystycznej.

26sty
2010

Na szlaku

   
1 2 0
Chek Lap Kok, Hong Kong

Wąziutka cieśnina oddziela wyspę Lantau od wyspy Chek Lap Kok, na której jest lotnisko. Nie jest to może spektakularny teren, ale mając sporo czasu do lotu na Tajwan przechodzę te parę kilometrów na pieszo.

25sty
2010

Wyspa Lantau

   
1 4 0
Lantau Peak, Hong Kong

Na płaskowyż, na którym jest posąg Buddy oraz klasztor można wjechać wyciągiem linowym za 100 HD, można dojechać autobusem za 37 HD, można też wejść górskim szlakiem - wybieram trzecią opcję. Początek szlaku niełatwo znaleźć, ale pomaga mi pewien starszy Chińczyk nie mówiący po angielsku chcący zaprowadzić mnie do celu, a to solidny dwugodzinny marsz.

21sty
2010

Wyspa

   
1 4 0
Stanley, Hong Kong

Przeprawa przez cieśninę między półwyspem Kowloon a wyspą Hong Kong jest obsługiwana przez wysłużone promy, trwa kilka minut i kosztuje 2 HD.

18sty
2010

Półwysep

   
1 1 0
Koulun, Hong Kong

Państwo Hongkong składa się z wyspy Hongkong, półwyspu Kowloon, Nowych Terytoriów między półwyspem Kowloon a granicą z Chinami oraz ponad 200 wysepek, w większości niezamieszkałych. Cały obszar jest górzysty, z najwyższym szczytem na wyspie Lantau o wysokości ponad 900 m npm.

16sty
2010

Hongkong

   
1 1 0
Chek Lap Kok, Hong Kong

W Hongkong ląduję o 13:30. Całe Chiny oraz Tajwan oraz oczywiście Hongkong i Makau mają jednakowy czas. Hongkong wita mnie pochmurną pogodą, ale jest dość ciepło, bo 20 C. Odprawa migracyjna jest szybka, a w Hongkong mogę przebywać 90 dni bez wizy. Po pobraniu w bankomacie HD zaopatruję

16sty
2010

Beijing

   
1 0 0
Pekin, Chiny

Tuż po wschodzie słońca, po przesunięciu czasu o 7 godzin do przodu ląduję w stolicy Państwa Środka. Jest słonecznie, ale zimno, bo - 10 C i na polach leży trochę śniegu. Lotnisko jest bardzo duże i bardzo nowoczesne. Pomimo, że jestem tu tranzytem, to i tak przechodzę przez odprawę

 

Podsumowanie

ostatni wpis:14 mar 2010  (8 lat temu)
pierwszy wpis:16 sty 2010  (8 lat temu)
  
liczba tekstów:31
liczba zdjęć:130
liczba komentarzy:0
odwiedzone kraje:4
odwiedzone miejscowości:41

Na skróty

Uczestnicy

strona jest częścią portalu transazja.pl
© 2004-2017 transazja.pl

Newsletter Informujcie mnie o nowych, ciekawych
materiałach publikowanych w portalu



transAzja.pl to serwis internetowy promujący indywidualne podróże po Azji. Przez wirtualny przewodnik po miastach opisuje transport, zwiedzanie, noclegi, jedzenie w wielu lokalizacjach w Azji. Dzięki temu zwiedzanie Chin, Indii, Nepalu, Tajlandii stało się prostsze. Poza tym, transAzja.pl prezentuje dane klimatyczne sponad 3000 miast, opisuje zalecane szczepienia ochronne i tropikalne zagrożenia chorobowe, prezentuje też informacje konsularne oraz kursy walut krajów Azji. Pośród usług dostępnych w serwisie są pośrednictwo wizowe oraz tanie bilety lotnicze. Dodatkowo dzięki rozbudowanemu kalendarium znaleźć można wszystkie święta religijnie i święta państwowe w krajach Azji. Serwis oferuje także możliwość pisania travelBloga oraz publikację zdjęć z podróży.

© 2004 - 2017 transAzja.pl, wszelkie prawa zastrzeżone

Nasi partnerzy