lub
w jakim celu? zapamiętaj mnie
 
Warszawa
Bagdad  
Monument Dłoń SaddamaBagdad, Irakźródło: Stock.XCHNG
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
 
czytasz blog:

Krzyś w Chinach



9wrz
2009

Do Kantonu

1 0 0  
  Guangzhou, Chiny, prowincja Guangdong Sheng

W niedzielę pobudka o 4:00. Herbata, toaleta i na dół. W recepcji - panie recepcjonistki spały pod prześcieradłem na leżance. One nie ułatwiają sobie nocnego dyżuru w ten sposób - one przyjechały z prowincji do dużego miasta i nie mają w Xianie innego domu - mieszkają w miejscu pracy oszczędzając każdy gorsz. Taksówka czekała przy wejściu. Ulice puste, droga szeroka, od granic miasta (od '3rd Ring Road') - płatna autostrada. Za którą pasażerowie musieli zapłacić 10 RMB. Na lotnisko dotarł Krzyś sporo przed szóstą. Duże, czyste, na oko większe niż Okęcie (o budynkach mowa, nie o parametrach, ilości pasażerów na rok itp.). Widzieli na tym lotnisku ładne tanie maskotki-pandy, nie kupili ich, a nigdzie potem nie widzieli tak tanich, nawet zbliżonych cenowo do tamtych. Krzyś ze swoją obstawą musiał przejść do innego terminalu, ojciec wziął więc wózek bagażowy i poszli. Odprawa już trwała - bez problemu więc nadali bagaż (plecak plus mały plecaczek - sporo napojów pokupowali, wnieść ich na pokład nie można, a wyrzucać szkoda). Prawie nie było białych. W końcu przeszli kontrolę. Po drugiej stronie dopiero widać wielkość - w końcu dość prowincjonalnego - lotniska. Krzyś oczywiście liczył samoloty - 100% chińskich. Ale mnóstwo ich. Wkrótce boarding. Samolot... zwykły. Krótko i sprawnie to wszystko poszło. Na pokładzie - prawie normalne jedzenie, kawa.

Czy to był udany dzień? Zleży jakie przyjąć kryterium. Jeśli mierzyć to spełnieniem oczekiwań - jest super! Tylko że... po prostu nie można nie czuć niedosytu. Być w Kantonie i poświęcić mu tak mało czasu... Ale po kolei.

Lotnisko w Kantonie - robi wrażenie. Może nie wielkością, bo choć jest duże (drugie po Pekinie w Chinach, większe niż np. Pudong), to przecież większe i Krzyś, i rodzice widywali. Ale jest ładne! Nie tylko czyste i zadbane, ale też zwyczajnie ładne - klomby, fontanny. Wielkością to robiło wrażenie lotnisko w Xianie - niby prowincja, a takie duże. W Kantonie po odebraniu bagażu Krzyś z Mamą przebrali się (wszyscy troje założyli wcześnie rano długie spodnie), ojcu się nie chciało. Łatwo znaleźli autobus 'do stacji, z której odchodzą pociągi do Shenzhen'. 20 juanów za osobę, ale Krzyś nie płacił. Wygodny, klimatyzowany. Autostrada do centrum. Krzyś zasnął. Ładny Kanton. Zielono. Palmy. Wieżowce. Nie te super-wysokie, (choć i znacznie wyższe od europejskich się znajdą), klasę niższe ale nie kilkanaście, lecz setkami. Mama powiedziała, że z widzianych azjatyckich miast Kanton najbardziej przypomina Nowy Jork. Chodziło Jej o wieżowce, ale są tu też zacienione aleje, ładne budynki, centra handlowe. Autobus zawiózł Krzysia w pobliże Dworca Wschodniego. Przed dworcem plac otoczony designerskimi wieżowcami. Najpierw poszli na dworzec zostawić plecak. Oboje - Krzyś i Mama byli bardzo męczeni i nie chciało im się zwiedzać. W końcu wstali o czwartej, a klimat tu jak w Szanghaju czyli jak w łaźni parowej. Na dworcu 3 oddzielne sekcje: dla pociągów dalekobieżnych, do Shenzhen i do Koulunu. Bilet do Shenzhen - 75 RMB, ale dziecko nie płaci. Ojciec zostawił bagaż w przechowalni - klasycznie ciężko było obsłudze podnieść plecak. Przed przyjęciem przeszukano plecak, ale bardzo pobieżnie. Potem poszli zjeść najbardziej egzotyczne danie jakie napotkali w Chinach. Węża? Psa? Nie! Hot dogi z Ikei!!! Potem poszli się przejść. Mama 'wysiadała'... Przejechali metrem w okolice 'New Town'. Oczywiście wieżowce, wieżowce i wieżowce. Co tam Pudong! Może tam jest kilka wyższych, ale nie ma tego wyglądu co tutaj. Następnie do Rzeki Perłowej. Niestety - tam gdzie tata chciał pojechać - należało jechać inaczej. Wrócili do metra, ale Krzyś i Mama już nie chcieli chodzić. Krzyś by poszedł, ale Mama nie chciała, więc ojciec nie namawiał ich widząc ich zmęczenie. I jak można nie mieć niedosytu? Wrócili więc do Ikei. Ale do restauracji. Oni zjedli klopsiki z ziemniakami, stary zadowolił się hot dogami. Czyli drugi dzień bez chińskiego żarcia. W Ikei zaczepił Krzysia rodziców facet - z agencji jakieś - który chciał zrobić Krzysiowi zdjęcia. Oferował 1.000 juanów! Ale oczywiście gdy się dowiedział, że wyjeżdżają tego samego dnia - odpuścił sobie - sesja by trwała kilka godzin.


Na dworzec więc, bilety, odbiór bagażu. Coś się rodzicom nie podobało w tym niby darmowym bilecie Krzysia. Ciężko się było z kimkolwiek po angielsku dogadać, ale obok były miary - 110 cm i 1,5 m. Jakby od tego zależała bezpłatność czy cena biletu. Pociągi jeżdżą co 10 minut. Ich pociąg był za 20. Oczywiście bilety na konkretny pociąg, na konkretne miejsce. Czyli mieli 2 siedzenia. W dodatku - jak się okazało - nie obok siebie (choć bez problemu się dało z kimś na miejsca zamienić). Pociąg pełniutki - sporo osób stało. Ojciec też stał (chwilę potrzymał Krzysia na kolanach, ale chciał by było mu wygodnie, więc go posadził samego i stał), potem zajął miejsce kogoś kto wysiadał. Za oknami wzgórza, pola ryżowe, ale głównie krajobraz miejski. Pociąg - ponad 160 km/h, czyściutki, nowoczesny, wyświetlacze z informacjami po chińsku i angielsku, info ile minut do każdej z kolejnych stacji zostało. Przy wyjściu ze stacji (gdzie jak w przypadku większości stacji - żeby wyjść wkłada się do bramki - takiej jak przy wejściu - zużyty bilet) okazało się, że jak najbardziej, za Krzysia płacić było trzeba. I kazano iść do kasy i kupić bilet. Starzy nie kupili - płacić za to że nie ze swojej winy nie mieli jednego miejsca?! Nie zapłacili i w końcu dano im spokój i przepuszczono.

 


Odległość pokonana od ostatniego punktu (Xi'an, Chiny): ok , mierzona w linii prostej.
Całkowity przebyty dystans to ok. .

 
  • Opublikuj na:
9wrz
2009

Komentarze

 
Dodaj swój komentarz - bo każdy ma przecież coś do powiedzenia...

Nie jesteś zalogowany. Aby uprościć dodawanie komentarzy oraz aby zdobywać punkty - zaloguj się

Imię i nazwisko *
E-mail *
Treść komentarza *



Na mapie

 

Spis treści

1
1. Przedstawiam Krzysia Warszawa, Polska
poniedziałek, 7 wrz 2009
Warszawa, Polska Przedstawiam Krzysia, Warszawa, Polska
1
2. Przelot (via Szeremietiewo) Moskwa, Rosja
poniedziałek, 7 wrz 2009
Moskwa, Rosja Przelot (via Szeremietiewo), Moskwa, Rosja
1
3. Luźny dzień w Szangaju Szanghaj, Chiny
poniedziałek, 7 wrz 2009
Szanghaj, Chiny Luźny dzień w Szangaju, Szanghaj, Chiny
1 1
4. Szanghaj i dalej - do Pekinu Szanghaj, Chiny
wtorek, 8 wrz 2009
Szanghaj, Chiny Szanghaj i dalej - do Pekinu, Szanghaj, Chiny
1
5. Pierwszy dzień w Pólnocnej Stolicy Pekin, Chiny
wtorek, 8 wrz 2009
Pekin, Chiny Pierwszy dzień w Pólnocnej Stolicy, Pekin, Chiny
1
6. Zakazane Miasto, park Behai Pekin, Chiny
wtorek, 8 wrz 2009
Pekin, Chiny Zakazane Miasto, park Behai, Pekin, Chiny
1 2
7. Wielki Mur Pekin, Chiny
wtorek, 8 wrz 2009
Pekin, Chiny Wielki Mur, Pekin, Chiny
1
8. Wałęsanie się po Peknie/hutongi Pekin, Chiny
środa, 9 wrz 2009
Pekin, Chiny Wałęsanie się po Peknie/hutongi, Pekin, Chiny
1
9. Pożegnanie z Pekinem Pekin, Chiny
środa, 9 wrz 2009
Pekin, Chiny Pożegnanie z Pekinem, Pekin, Chiny
1
10. Terakotowa Armia Xi'an, Chiny
środa, 9 wrz 2009
Xi'an, Chiny Terakotowa Armia, Xi'an, Chiny
1 1
11. Xian Xi'an, Chiny
środa, 9 wrz 2009
Xi'an, Chiny Xian, Xi'an, Chiny
1
12. Do Kantonu Guangzhou, Chiny
środa, 9 wrz 2009
Guangzhou, Chiny Do Kantonu, Guangzhou, Chiny
1
13. Shenzhen Shenzhen, Chiny
środa, 9 wrz 2009
Shenzhen, Chiny Shenzhen, Shenzhen, Chiny
1
14. Inny Świat Hong Kong, Hong Kong
środa, 9 wrz 2009
Hong Kong, Hong Kong Inny Świat, Hong Kong, Hong Kong
1 1
15. Magiczny Hong Kong Hong Kong, Hong Kong
środa, 9 wrz 2009
Hong Kong, Hong Kong Magiczny Hong Kong, Hong Kong, Hong Kong
1 3
16. Orientalnie przyprawiona Portugalia Macau, Macau
środa, 9 wrz 2009
Macau, Macau Orientalnie przyprawiona Portugalia, Macau, Macau
1
17. Luźny dzień w HK Hong Kong, Hong Kong
środa, 9 wrz 2009
Hong Kong, Hong Kong Luźny dzień w HK, Hong Kong, Hong Kong
1
18. Znów Shenzhen Shenzhen, Chiny
środa, 9 wrz 2009
Shenzhen, Chiny Znów Shenzhen, Shenzhen, Chiny
1
19. Nocne przygody i dzienne lenistwo w Szanghaju Szanghaj, Chiny
środa, 9 wrz 2009
Szanghaj, Chiny Nocne przygody i dzienne lenistwo w Szanghaju, Szanghaj, Chiny
1
20. Mega-lenistwo w Szanghaju Szanghaj, Chiny
środa, 9 wrz 2009
Szanghaj, Chiny Mega-lenistwo w Szanghaju, Szanghaj, Chiny
1
21. Aerofłotem do domu Moskwa, Rosja
środa, 9 wrz 2009
Moskwa, Rosja Aerofłotem do domu, Moskwa, Rosja
22. Warszawa, Polska środa, 9 wrz 2009 Warszawa, Polska Warszawa, Polska

Na skróty

Podsumowanie

ostatni wpis: 9 wrz 2009  (12 lat temu)
pierwszy wpis: 7 wrz 2009  (12 lat temu)
  
liczba tekstów:21
liczba zdjęć:8
liczba komentarzy:0
odwiedzone kraje:5
odwiedzone miejscowości:9

Uczestnicy

KrzysztofWarszawa

strona jest częścią portalu transazja.pl
© 2004-2021 transazja.pl

Newsletter Informujcie mnie o nowych, ciekawych
materiałach publikowanych w portalu



transAzja.pl to serwis internetowy promujący indywidualne podróże po Azji. Przez wirtualny przewodnik po miastach opisuje transport, zwiedzanie, noclegi, jedzenie w wielu lokalizacjach w Azji. Dzięki temu zwiedzanie Chin, Indii, Nepalu, Tajlandii stało się prostsze. Poza tym, transAzja.pl prezentuje dane klimatyczne sponad 3000 miast, opisuje zalecane szczepienia ochronne i tropikalne zagrożenia chorobowe, prezentuje też informacje konsularne oraz kursy walut krajów Azji. Pośród usług dostępnych w serwisie są pośrednictwo wizowe oraz tanie bilety lotnicze. Dodatkowo dzięki rozbudowanemu kalendarium znaleźć można wszystkie święta religijnie i święta państwowe w krajach Azji. Serwis oferuje także możliwość pisania travelBloga oraz publikację zdjęć z podróży.

© 2004 - 2021 transAzja.pl, wszelkie prawa zastrzeżone