Wyprawa "Nie bój się Julku" Azja 2008
PATRONAT MIEDIALNY: transAzja.pl
W ramach ekspedycji "Nie bój się Julku. Azja 2008" chcemy wyruszyć na Wschód odwiedzając Ukrainę, Rosję, Kazachstan, Chiny, Laos oraz Tajlandię. Nasza wyprawa odbędzie się od 10 lipca do ok. 15 września 2008r. Będzie to połączenie podróży samochodem oraz wędrówki z plecakami.

Zapraszamy do przeczytania wywiadu jaki przeprowadziła redakcja transAzji z uczestnikami wyprawy
Pierwsze plany takiej podróży pojawiły się na początku września 2007r. Podczas organizowania grupy na tę ekspedycję spotkaliśmy się z wieloma negatywnymi opiniami: "jest to szalony pomysł, który nie ma szans na powodzenie"”, "na Ukrainie i dalej na wschód nas okradną", "nie pojedziemy przez cywilizowane kraje Europy Zachodniej tylko przez syf, dzicz i busz". Być może wiele z tych opinii nie jest bezpodstawnych, biorąc pod uwagę, że do granicy kazachsko-chińskiej chcemy dotrzeć samochodem polskiej produkcji marki NYSA.
Nazwa naszej wyprawy jest odpowiedzią na sceptycyzm naszego kolegi, któremu zaproponowaliśmy udział w ekspedycji. Chcemy pokazać (przede wszystkim) młodym ludziom, że kraje Bliskiego i Dalekiego Wschodu są ciekawe i interesujące. Pragniemy uświadomić im, że żyją tam ludzie tacy jak my oraz że kraje wschodnie to nie "syf, dzicz i kicz". Są one mniej komercyjne, ale z pewnością nie mniej atrakcyjne od krajów Europy Zachodniej.
Naszym zdaniem najlepiej poznaje się kraj poznając ludzi, którzy w nim mieszkają. Chcemy zawrzeć nowe znajomości, a poprzez portal Hospitality Club skontaktować się z mieszkańcami miejscowości przez nas odwiedzanych. Mogą oni oprowadzić nas po okolicy, udzielić dobrych rad, poczęstować obiadem, a nawet zapewnić nocleg (mieliśmy już przyjemność gościć jak i być przyjmowanymi przez użytkowników tego portalu).
Opis wyprawy:
Nasza podroż odbędzie się samochodem polskiej marki NYSA. Auto spełnia kilka ważnych dla nas warunków:
- produkcja polska
- niska cena
- wysokie zawieszenie
- przestrzeń wewnątrz pojazdu
Zakładamy możliwość spania w samochodzie dlatego chcielibyśmy, aby w aucie można było rozłożyć materac oraz zaadoptować go na "campingowóz". Samochodem pragniemy dojechać do granicy kazachsko-chińskiej, dalej do Tajlandii przez Chiny i Laos podróżować będziemy autostopem oraz lokalnymi środkami transportu. Ponieważ nie ma możliwości wjechania do Chin samochodem z obcą rejestracją, będziemy musieli zostawić auto niedaleko granicy (aktualnie jesteśmy w trakcie poszukiwania miejsca, w którym mógłby czekać na nasz powrót ). W sumie przejedziemy ok. 15000km (w obie strony).
Uczestnicy:
Damian Korbas – ur. 17.XII.1985r. w Przemyślu. Ukończył Policealne Studium Medyczne w Przemyślu na kierunku analityka medyczna uzyskując tytuł Technik Analityki Medycznej. Aktualnie student II roku Wydział Medycyny Weterynaryjnej w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Przejechał ponad 3000 km autostopem po Europie. Odbył liczne wędrówki górskie w Polsce i na Ukrainie. Jego wieczny optymizm nie jeden raz pomógł wybrnąć z wielu trudnych sytuacji. Silna wola i upór pomagają mu zdobywać upragniony cel.
Beata Zając – ur. 10.II.1985r. w Przemyślu. Ukończyła 3 letnie studia licencjackie na kierunku dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim. Obecnie kontynuuje wyżej wymieniony kierunek na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim. Przejechała ponad 3000 km autostopem po Europie. Dzięki świetnej orientacji w terenie wyprawy pilotowane przez nią zawsze kończą się w wyznaczonym miejscu.
Joanna Zaleska - ur.26.V.1985r. w Dynowie. Ukończyła 3 letnie studia licencjackie na kierunku politologia Instytutu Politologii i Polityki Regionalnej w Państwowej Wyższej Szkole Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu. Obecnie studentka II roku ukrainistyki na wyżej wymienionej uczelni. Nie boji się ciężkiej pracy. Podczas ostatnich wakacji pracowała na Alasce. Zawsze dotrzymuje słowa. Jej łagodny charakter i opanowanie pozwala na trzeźwe ocenienie każdej sytuacji.
Łukasz Łukasik
Co chcemy zobaczyć?
Ukraina: Lwów, Kamieniec Podolski, Odessa, Bakczysaraj, Ajudah, Czatyrdah.
Rosja: Tylko przejazd oraz noclegi u uczestników HC.
Kazachstan: Almaty, Astana, jezioro Bałchasz, łańcuch gór Tien Szanaju, park narodowy Ałtyn Amel, łańcuch gór Zalijskij Alatau, wąwóz Szaryn, kosmodrom Bajkongur.
Chiny: Taihuai (góra Wutai Shan - Góra Pięciu Tarasów), Pekin, Szanghaj, Hongkong, wyspa Lantau, Xi’an, Wanli Changcheng (Mur Dziesięciu Tysięcy Li).
Laos: Luang Prabang Luang Namtha. Vientiane, wioska Ban Thong.
Tajlandia: Ayutthaya, Bangkok, Wyspa Ko Phi Phi Don, Lopburi.

Aktualnie nawiązaliśmy kontakt z mieszkańcami Kazachstanu (członkami Hospitality Club), którzy bardzo chętnie zostaną naszymi przewodnikami po swoich miastach. Mamy nadzieję, że dzięki ich pomocy dobrze poznamy Kazachstan.
zapraszamy na naszą stronę internetową www.podrozeksztalca.com
Mozesz zostać sponsorem tej wyprawy!!! Dla sponsorów mamy interesujące ofert !!!
Wywiad z uczestnikami wyprawy
transAzja.pl: Skąd wziął się pomysł przejazdu własnym pojazdem i do tego – nieco niestandardowym bo polską Nysą?
Uczestnicy: Pomysł przejazdu własnym pojazdem wziął się stąd, że bardzo chcieliśmy zobaczyć jak najwięcej oraz być niezależnym od np. kolei. Niewątpliwie poruszając się własnym środkiem transportu mamy pełną mobilność i sami decydujemy którędy jedziemy i w jakim tempie (choć tempo zależy również od możliwości samochodu). Dlaczego Nysa? Można byłoby pojechać, hummerem, jeepem czy też landroverem ale czy wtedy byłaby to podróż w jakimś stopniu niezwykła? Podejrzewamy ,że nie. Poza tym na pewno wpływ miały finanse. Jak na nas budżet nysa jest rewelacyjnym rozwiązanie.
transAzja.pl: Wjazd do Chin własnym pojazdem generalnie jest możliwy ale niezwykle trudny od strony formalnej. Czy próbowaliście się orientować jakiego rodzaju formalności należy spełnić?
Uczestnicy: Owszem jest możliwy lecz dla grup zorganizowanych. Kolejną sprawą jest konieczność posiadania Chińskiego prawa jazdy. Poza tym auto wjeżdżające do Chin musi posiadać chińskie tablice rejestracyjne. Te argumenty zniechęciły nas do wgłębiania się w ten temat.
transAzja.pl: Planujecie wyruszyć w 4 osoby. Ilu z Was jest kierowcami i jakim dysponujecie doświadczeniem w prowadzeniu pojazdów na długich trasach?
Uczestnicy: Trójka z nas ma prawo jazdy. Jednak największe doświadczenie na tak długich dystansach ma Łukasz, który w 2003r wraz z dwójką Niemców przejechał 14000km w 19 dni po USA
transAzja.pl: Jakiego rodzaju formalności należy spełnić aby wjechać własnym pojazdem na teren Rosji i Kazachstanu
Uczestnicy: Jeżeli chodzi o wjazd samochodem obowiązują nas te same dokumenty jak na Ukrainę czyli międzynarodowe prawo jazdy OC oraz zielona karta.
transAzja.pl: Z opisu wynika że będą to Wasze pierwsze doświadczenia na azjatyckiej ziemi. Czy poza Europą podróżowaliście gdzieś wcześniej?
Uczestnicy: Tak. Beata była w Kanadzie, Asia na Alasce, zaś Łukasz w Japonii i Stanach Zjednoczonych.
transAzja.pl: Od 15 maja zaczyna obowiązywać wymóg posiadania wizy tranzytowej na terenie Federacji Rosyjskiej. Czy fakt ten w jakiś sposób komplikuje Wasze plany?
Uczestnicy: Komplikuje je tylko w kwestii finansowej gdyż przez wprowadzenie wiz rosną koszty naszej wyprawy.
transAzja.pl: Lista miejsc jakie chcecie odwiedzić w Chinach wydaje się być dość przypadkowa. Czym kierowaliście się układając plan przejazdu przez Chiny, Laos i Tajlandię?
Uczestnicy: Dużo czytaliśmy zarówno na internecie jak i w przewodnikach. Znaleźliśmy wiele informacji i drogą selekcji wybraliśmy, te które najbardziej nas zainteresowały. Oczywiście podczas podróży plany mogą ulec zmianie.
transAzja.pl: Skoro zamierzacie pozostawić swój pojazd w Kazachstanie to wnioskuję z tego że zamierzacie po niego wrócić. Jak zatem będzie wyglądała trasa powrotna?
Uczestnicy: Rozważaliśmy możliwość przelotu z Tajlandii do Kazachstanu jednak ze względów finansowych najprawdopodobniej wrócimy pociągami przez Chiny
transAzja.pl: Dziękujemy za rozmowę i życzymy powodzenia

|
|
|