|
Pierwsze wzmianki o Sri Lance są datowane na VI - V wiek p.n.e. Natomiast już w IV w. p.n.e. istniało potężne królestwo Singaleskie ze stolicą w Anuradhapurze. Miasto to było głównym ośrodkiem państwa przez ponad 1500 lat. W X wieku król Parakramabahu I przeniósł stolicę do łatwiejszego do obrony przed najeźdźcami z północy, nowopowstałego miasta Polonnaruwa. Polonnaruwa była stolicą przez 200 lat, jednak umacniające się na północy państwo Tamilów (przybyłych z południowych Indii) zmusiło królestwo Singalezów do migracji, bardziej na południe wyspy. Starożytne miasta zostały opuszczone i w krótkim czasie pochłonęła je dżungla. Dopiero w ostatnim stuleciu prace archeologiczne pozwoliły odkryć na nowo starożytne zabudowania. Granice obszaru starożytnych miast wyznaczają trzy ośrodki miejskie: Anuradhapura na północnym zachodzie, Polonnaruwa na wschodzie i Kandy na południu. Tworzą one trójkąt, wewnatrz którego znajduje się szereg mniejszych stanowisk archeologicznych związanych ze starożytną cywilizacją Sri Lanki.
Tereny starożytnego trójkata leżą w północno-centralnej części wyspy na suchym niegdyś płaskowyżu. Niezwykle nowatorskie i pomysłowe rozwiązania w dziedzinie inżynierii wodnej w głównej mierze przyczyniły się do rozwoju państwa singaleskiego. Do dzisiaj działa zrekonstruowana na początku XX wieku sieć irygacyjna, którą tworzą dziesiątki kanałów, zapór i zbiorników wodnych.
Zwiedzanie starożytnych miast rozpoczeliśmy od Polonnaruwy, do której dostaliśmy się po przyjemnej, dwu i półgdzinnej jeździe autobusem z położonej w górach Baduli. Współczesna Polonnaruwa zaskoczyła nas. Przyjechaliśmy na dworzec autobusowy, który jest kilka kilometrów oddalony od reszty miasta. Riksiarze proponowali nam przejazd kilku kilometrów za jednyne 100 Rupii, co wydało się nam podjerzane. Jadąc do centrum nie mijaliśmy zabudowania, lecz pola ryżowe. Riksiarz dowiózł nas do - jak powiedział - centrum starego miasta, które okazało się przypadkową zbieraniną kilku budynków, hotelików i niewielkiej liczby sklepów. Co gorsza, pierwszy raz na Sri Lance dosłownie oblegli nas naganiacze, na co nie byliśmy przygotowani. Sytuacja przypominała te, które znamy z północnych Indii.
Zwiedzanie Polonnaruwy rozpoczęliśmy następnego dnia. Pozostałości starożytnych budowli położone są w zamkniętym obszarze, w przyjemnym, wiecznie zielonym parku. Niestety dla obcokrajowców bliety wstępu są drogie. Co gorsza, od listopada 2004 roku ceny wzrosły i pojedynczy bilet kosztuje 20USD, a tzw. "round ticket" umożliwiający odwiedzenie kilku najważniejszych zabytków w starożytnych miastach kosztuje 40 USD (platne w rupiach - 3920Rs). Dla osób, które zamierzają odwiedzić co najmniej 2 miasta, jest zdecydowanie korzystniejsza opcja.
Najwygodniej Polonnaruwę zwiedza się na rowerze. Wypożyczenie 2 rowerów na cały dzień to koszt około 300Rs. Nam natomiast udało się wynegocjować wynajęcie tuk-tuka z kierowcą na cały dzień za jedyne 400Rs. Tuk-tuk ma tę zaletę, że kierowca zna okolice i zawiezie do miejsc, które należy zobaczyć. Zabytki starożytnej stolicy zachowały się w różnej formie, często w bardzo skromnej, dlatego dobrym rozwiązaniem jest odwiedzenie najpierw muzeum, w którym znajdują się makiety zabudowań z okresu ich świetności. Zwiedzanie Polonnaruwy zajęło nam 4 godziny i jeszcze tego samego dnia postanowiliśmy pojechać do Dambulla...
Czytaj więcej o podróży po tym regionie Sri Lanki
Aktualne zdjęcie:
Wejście do Vatadage
Ruiny budowli o podstawie koła, w której umieszczona jest dagoba otoczona przez wizerunki Buddy, wszystko otoczone jest kolumnami. Cztery wejścia prowadzą do dagoby. Przy północnym znajduje się moonstone, najokazalszy w Polonnaruwie...
słowa kluczowe:
ruiny
religia
budda
park
stanowisko archeologiczne
starożytność
płaskorzeźba
rzeźba
kamień
dagoba
schody |
 |