|
Do Bodhgaya dotarliśmy niejako przez przypadek. Z Patny - stolicy stanu Bihar chcieliśmy się dostać bezpośrednio do Waranasi, jednak nasza kiepska znajomość hindi i równie zła znajomość polskiego lub angielskiego u osób odpowiedzialnych za sprzedaż biletów tudzież udzielanie informacji na dworcach w Patnie okazała się problemem nie do pokonania. Po dwóch godzinach jazdy po Patnie i próbach dogadania się z kimkolwiek kierowca tuk-tuka wysadził nas pod hotelem, w którym sprzedano nam bilet do Bodhgaya, sugerując, że w oddalonej od niej o 14 km miejscowości Gaya, uda nam się na pewno złapać pociąg do Waranasi…
I tak po czterech godzinach telepania się w rozklekotanym autobusie, przez będące w równie kiepskiej kondycji drogi Biharu wysiedliśmy w centrum Bodhgaya.
Bodhgaya okazała się wyjątkowo miłym miejscem. Jest to jedno z najświętszych dla buddystów miejsc za sprawą faktu, iż medytujący tu pod jednym z drzew książę Siddhartha Gautama, (bardziej znany jako Budda) po latach poszukiwań odpowiedzi na dręczące go pytania doznał oświecenia i sformułował swoją filozofię, którą nazywamy buddyzmem.
Fragment drzewa, księżniczka Sanghamitta (córka króla Ashoki) przewiozła na Sri Lankę, do Anuradhapury gdzie do dzisiaj pięknie rośnie i jest miejscem licznych pielgrzymek. Gdy w Bodhgaya oryginalne drzewo zwiędło, przywieziono tym razem sadzonkę ze Sri Lanki. Obecnie, w tym miejscu znajduje się świątynia Mahabodhi, wzniesiona w XI w i odrestaurowana pod koniec XIX, na miejscu świątyni, którą w III w. przed Chrystusem wzniósł król Ashoka.
Poza Mahbodhi Temple w Bodghaya znajdują się liczne klasztory buddyjskie wybudowane przez kraje, w których wyznaje się tę religię. Jest tam klasztor tajski, birmański, nepalski, japoński, chiński, bhutański, wietnamski, koreański, tybetański, lankijski, tajwański i bangladeski. Wszystkie są w charakterystycznym dla danego kraju stylu, jedne bardzo ozdobne i barwne, inne skromniejsze, o bardziej stonowanych kolorach.
Miasto jest małe i mimo dużej ilości pielgrzymów oraz turystów z całego świata raczej spokojne. Największe oblężenie przeżywa od października do marca, kiedy to z okolic Dharamsala przybywają tybetańscy pielgrzymi a także mnisi, nawet sam Dalai Lama odwiedza to miejsce w grudniu i styczniu.
Do Bodhgaya może przyjechać każda osoba zainteresowana buddyzmem. Może brać udział w medytacjach oraz zgłębiać tajniki buddyzmu nie będąc jednocześnie jego wyznawcą. Prowadzone są specjalne, odpłatne kursy. W mieście czuje się specyficzną atmosferę, buddyści zachowują się inaczej niż wyznawcy hinduizmu, są spokojniejsi i mniej ekspresywni. Ogólnie miejsce bardzo warte odwiedzenia…
Przeczytaj więcej o pobycie w tym regionie
Aktualne zdjęcie:
Pielgrzymi buddyjscy
słowa kluczowe:
indusi
buddyści
kobieta
mężczyzna |
 |